Co wiesz o płatkach śniadaniowych?

13005297 - breakfast cereals, chocolate balls  the photo on black background

Płatki śniadaniowe są wygodnym, popularnym i szybkim daniem. Wielu rodziców podaje je swoim dzieciom przed pójściem do przedszkola, szkoły lub na kolację. Błyskawiczne w przygotowaniu, smaczne w jedzeniu i uwielbiane przez dzieci. Kilka lat temu sama chętnie podawałam je pierwszemu synowi. W wieku 2 lat doczekał się hemoroidów po „czekoladowych kuleczkach” i innych tego typu „pożywnych” daniach. Ubolewam bo wtedy nie posiadałam wiedzy i świadomości, którą mam dziś. Piszę ten post w celu uchronienia innych dzieci i rodziców przed tym co spotkało moje dziecko i mnie. Chcę zaoszczędzić niepotrzebnego cierpienia dziecka, a także bezsilność rodzica. Tak, to właśnie bezsilność była dla mnie najgorszą rzeczą, gdy patrzyłam jak moje dziecko cierpi, a ja nie wiedziałam jak mu pomóc.

 

Ciekawy eksperyment naukowców

Amerykańscy naukowcy w celu sprawdzenia czy płatki śniadaniowe wyprodukowane w fabrykach są tak zdrowe, jak przedstawiają to reklamy telewizyjne postanowili sprawdzić jaki wpływ mają na szczury. Karmili płatkami przez okres 45 dni zdrowe szczury laboratoryjne. W eksperymencie tym brało udział 240 szczurów. Połowa z nich dostawała płatki i wodę, a druga grupa normalne jedzenie i wodę. Wynik tego eksperymentu był szokujący. Otóż szczury, które jadły płatki te, które według oficjalnych zaleceń żywieniowych miały dać im siłę i zdrowie, były bliskie śmierci. Miały one niedokrwistość, nadciśnienie tętnicze i stłuszczenie wątroby.

W osobnym eksperymencie*, szczurom podawano płatki kukurydziane, które w swoim składzie zawierały skrobię kukurydzianą i biały cukier. W tej grupie część szczurów zdechła.

Naukowcy sądzili, że zwierzęta karmione płatkami będą szybciej rosnąć. One jednak nie rosły wcale, a część z nich straciła na wadze. Szczególnie te, które spożywały płatki, które zawierały dużą ilość cukru, miały najmniejszy wskaźnik wzrostu.

Wyniki tego eksperymentu przedstawiają się następująco:

– płatki o najmniejszej zawartości tłuszczu, w znacznym stopniu podnosiły poziom cholesterolu u zwierząt. Niektóre z płatków obniżały u szczurów poziom cholesterolu,
ale niestety spowodowały stłuszczenie wątroby,

– zwierzęta, które spożywały płatki o niskiej zawartości soli, miały podwyższone ciśnienie krwi, natomiast te, które spożywały płatki o większej zawartości soli miały niższe ciśnienie,

– szczury, które karmione były płatkami z dodatkiem żelaza były anemikami. Natomiast te zwierzęta, które miały małą ilość żelaza we krwi, odłożyły duże ilości żelaza w wątrobie, co spowodowało u nich niedokrwistość.

*Eksperyment jest opisany w książce „Ponadczasowe tajemnice zdrowia i odmładzania” Andresa Moritza.

 

Producent popularnych płatków śniadaniowych promuje w nich zawartość 7 witamin:
żelaza, wapnia i pełnych zbóż. Kiedy jednak patrzę na skład widzę: mąki (59,4%) [pszenna pełnoziarnista (32,5%), ryżowa], cukier, syrop glukozowy, olej palmowy, maltodekstryna, skrobia kukurydziana, glukoza, sól, cynamon, regulator kwasowości (fosforany sodu), emulgator (lecytyny – lecytyna słonecznikowa), barwniki (karmel amoniakalny, annato), aromat cynamonowy, przeciwutleniacz (mieszanina tokoferoli), substancje wzbogacające: witaminy i składniki mineralne (niacyna, kwas pantotenowy, witamina B6, ryboflawina (B2), tiamina (B1), kwas foliowy, witamina D, wapń, żelazo).

Niech nie zwodzą nas syntetyczne witaminy niewiadomego pochodzenia.
Zastanówmy się czy rzeczywiście pragniemy serwować naszym pociechom taką mieszankę cukru i związków chemicznych? Czy wyjdzie im to na zdrowie?

Zdrowa alternatywa na śniadanie

Tymczasem żeby przygotować pożywne, zdrowe i do tego słodkie śniadanie wystarczą płatki zbożowe (owsiane, jaglane, gryczane, orkiszowe itp.), woda, syrop daktylowy (z niesiarkowanych daktyli), ulubione orzeszki (migdały, włoskie, laskowe, fistaszki) i/lub pestki (słonecznika, dyni, len) i suszone owoce.
Z pewnością dostarczymy sobie dawki witamin i pierwiastków bez zbędnego cukru i masy chemii.